Choć generatywne modele językowe zdążyły już zadomowić się w naszej codzienności, to właśnie w edukacji – i w przyszłości młodych użytkowników – mogą odegrać szczególną rolę. Rozmowy z ChatGPT, Claude czy Gemini coraz częściej przypominają współczesne wersje szkolnych ściąg: pomagają pisać wypracowania, rozwiązywać zadania, a nawet ułatwiać napisanie testów. Widać to choćby na przykładzie głośnej sytuacji we Włoszech, gdzie na Uniwersytecie w Ferrarze unieważniono wyniki egzaminu po wykryciu masowego użycia AI – aż 362 studentów psychologii musiało podejść do niego ponownie. I nie jest to odosobniony przypadek. Korzystanie z generowanych treści bez ich weryfikacji i bez własnego zaangażowania może radykalnie zmienić sposób, w jaki uczniowie przyswajają wiedzę. I w tym celu powstał właśnie tryb uczenia się w ChatGPT.

Jak działa tryb nauki w ChatGPT? To nic innego jak zestaw niestandardowych instrukcji systemowych, przygotowanych przez inżynierów OpenAI. Co istotne, w ich opracowaniu uczestniczyli także dyplomowani nauczyciele, naukowcy i eksperci w dziedzinie pedagogiki. Celem trybu jest odwzorowanie sposobu pracy dobrego nauczyciela: nie chodzi o podawanie gotowych rozwiązań, lecz o wspieranie krytycznego myślenia, pobudzanie ciekawości i zachęcanie do aktywnego udziału w „zajęciach”. Nowy tryb stawia też na przekazywanie praktycznych i konstruktywnych informacji zwrotnych.

Na potrzeby testowania edukacyjnego trybu wróciłem do podstaw pisania artykułów. Postanowiłem nauczyć się tworzyć teksty zgodnie ze standardami redakcyjnymi – poprawnie, logicznie i w sposób angażujący. W trybie uczenia wystarczyło, że wpisałem krótki prompt: „Pisanie artykułów do serwisu online”. Chatbot od razu zaproponował, żebyśmy pracowali nad konkretnym tematem – i tak powstał właśnie ten tekst.

Krok po kroku przechodziliśmy przez etapy: tytuł, zajawkę, dłuższy wstęp, plan tekstu. ChatGPT zachęcał mnie, żebym sam spróbował napisać własną wersję każdego fragmentu. Dopiero potem oferował konstruktywną korektę – z pochwałą tego, co działało, i propozycją delikatnych zmian stylistycznych.

Oczywiście pojawiały się typowe dla generatywnej AI błędy: mylenie pauzy z półpauzą, anglosaskie cudzysłowy czy błędne użycie imiesłowów. Mimo wszystko, była to ciekawa lekcja. Z doświadczenia wiem, że treść najlepiej zacząć od rozpisania informacji, a dopiero potem przejść do formy – ale nawet wtedy pomoc AI była wartościowa i dobrze przemyślana.

Tryb nauki wprowadza pięć nowych funkcji, które razem mają zwiększyć szanse na skuteczne przyswajanie wiedzy. Pierwsza z nich to interaktywne polecenia: ChatGPT dopytuje, daje wskazówki i zachęca do autorefleksji. W efekcie nie podaje gotowych odpowiedzi, lecz prowadzi do lepszego zrozumienia tematu i aktywnej nauki.

Kolejnym elementem są pogrupowane odpowiedzi. Chatbot porządkuje informacje w czytelne sekcje i podkreśla kluczowe powiązania między nimi. Generowane treści są krótkie i angażujące – co sprawia, że przyswajanie wiedzy staje się mniej uciążliwe i bardziej intuicyjne.

Trzecią funkcją jest spersonalizowane wsparcie. Model ocenia poziom użytkownika na podstawie zadawanych pytań oraz informacji z poprzednich rozmów. I dzięki temu potrafi dostosować poziom trudności i sposób prowadzenia lekcji.

Czwarta nowość to quizy i pytania otwarte, które pojawiają się pod koniec nauki. Towarzyszą im informacje zwrotne – konkretne, trafne i dostosowane do odpowiedzi ucznia. To nie tylko sposób na powtórkę, ale też okazja do zastosowania wiedzy w nowym kontekście.

Na koniec: elastyczność. Tryb nauki można włączyć lub wyłączyć w dowolnym momencie – zarówno na początku rozmowy, jak i w jej trakcie. Dzięki temu użytkownik zachowuje pełną kontrolę nad tym, jak chce się uczyć.

Ale to nie wszystko. OpenAI zapowiada prace nad kolejnymi funkcjonalnościami, takimi jak wizualizacje złożonych pojęć, wyznaczanie celów i śledzenie postępów w konwersacjach, a także jeszcze większa personalizacja – dostosowana do poziomu ucznia i jego stylu nauki.

Aby skorzystać z trybu nauki, wystarczy kliknąć w zakładkę „Narzędzia”, a następnie wybrać funkcję „Ucz się i przyswajaj wiedzę”. W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych funkcji, OpenAI udostępnił tryb nauki od razu wszystkim użytkownikom – zarówno korzystającym z wersji bezpłatnej, jak i z płatnych planów. To element szerszego kierunku: demokratyzacji dostępu do wiedzy. Celem firmy jest stworzenie narzędzia, z którego może skorzystać każdy – niezależnie od statusu, miejsca zamieszkania czy zaplecza edukacyjnego.

Od chwili pojawienia się generatywnej sztucznej inteligencji wiadomo było, że może ona odegrać ogromną rolę w edukacji. Dziś coraz więcej zależy od tego, jak narzędzia AI będą projektowane i udostępniane. To właśnie od takich firm jak OpenAI zależy, czy sztuczna inteligencja stanie się realnym wsparciem w nauce – i czy pozwoli użytkownikom nie tylko zdobywać wiedzę, ale też umieć z niej mądrze korzystać.

Ale nie możemy zapominać o tym, że tylko prawdziwa szkoła i pedagodzy pracujący w niej potrafią przygotować młodego człowieka do życia w rodzinie, społeczeństwie – a później – na rynku pracy. To także od nas samych, ale i od rodziców zależy, czy będziemy potrafili krytycznie podchodzić do nauki, umiejętnie zadawać pytania i rozbudzać własną ciekawość.

Materiał powstał we współpracy z AI: