„Po szczegółowej ocenie uznaliśmy, że rozwiązania Google oferują najbardziej zaawansowane podstawy dla Apple Foundation Models i z entuzjazmem patrzymy na nowe doświadczenia, które dzięki temu trafią do naszych użytkowników”

– przekazały Apple i Google we wspólnym komunikacie.

Tym samym zakończono spekulacje, które od miesięcy krążyły wokół potencjalnego partnerstwa obu firm.

Warunki finansowe porozumienia nie zostały ujawnione. Wcześniejsze raporty sugerowały jednak, że Apple może płacić Google około jednego miliarda dolarów rocznie za dostęp do jego technologii AI. Decyzja o wyborze Google zapadła po testach rozwiązań konkurencyjnych. Wśród analizowanych opcji znalazły się modele opracowywane przez OpenAI oraz Anthropic. Ostatecznie to infrastruktura i modele Gemini miały najlepiej spełnić oczekiwania Apple.

Zgodnie z ustaleniami Apple będzie wykorzystywać zarówno modele Gemini, jak i chmurę Google przy tworzeniu własnych modeli bazowych. Źródło zaznajomione ze sprawą podkreśla, że umowa nie ma charakteru wyłącznego. Dotychczas Apple konsekwentnie stawiało na integrację pionową. Firma opierała rozwój głównie na własnym sprzęcie oraz autorskim oprogramowaniu. Nowa strategia oznacza częściowe otwarcie się na zewnętrzne technologie.

W ostatnich miesiącach Apple mierzyło się z falą krytyki dotyczącej tempa rozwoju sztucznej inteligencji. Najczęściej wskazywano na Siri, która wyraźnie odstawała od konkurencyjnych asystentów. I wciąż przemawia tylko w kilku językach, a polskiego akcentu wciąż brak.

Jednocześnie firma rozwijała własne rozwiązania z dala od medialnego szumu. W 2024 roku zaprezentowano pierwsze elementy Apple Intelligence. Funkcje te objęły między innymi wyszukiwanie zdjęć oraz podsumowywanie powiadomień w systemach operacyjnych.

Istotnym elementem strategii pozostaje prywatność. Znaczna część przetwarzania odbywa się bezpośrednio na urządzeniach lub w ściśle kontrolowanej infrastrukturze. Apple zapewnia, że te standardy będą obowiązywać również w ramach współpracy z Google.

Przyjęte podejście przyniosło rozwiązania, które działają dyskretnie. Dla części użytkowników są one wręcz niezauważalne. Brakuje tu spektakularnych możliwości znanych z ChatGPT czy Gemini. Taka forma AI nie spełnia też oczekiwań osób liczących na gruntowną przebudowę Siri. Krytyka dotyczy głównie ograniczonej personalizacji i zbyt zachowawczego tempa zmian.

Apple kilkukrotnie przesuwało premierę „bardziej spersonalizowanej Siri”. Rzecznik firmy poinformował jednak serwis TechCrunch, że aktualizacja ma zostać udostępniona jeszcze w tym roku. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że odświeżona wersja asystenta może pojawić się wiosną. Firma nie podała jednak dokładnego terminu.

Współpraca Apple z Google zbiega się w czasie z trudnym okresem dla giganta z Mountain View. Firma zmaga się z wieloma postępowaniami antymonopolowymi, w tym z tymi dotyczącymi relacji z Apple.

W sierpniu 2024 roku federalny sędzia orzekł, że Google naruszało prawo. Uznał, że firma utrzymywała monopol w wyszukiwaniu internetowym poprzez płacenie partnerom, takim jak Apple, za ustawianie swojej wyszukiwarki jako domyślnej. W latach 2021–2022 Google przekazało Apple około 38 miliardów dolarów w ramach tych umów.

Materiał powstał we współpracy z AI: