Bracia Duffer znaleźli się w centrum internetowej burzy. Część fanów uważa, że twórcy Stranger Things mogli korzystać ze sztucznej inteligencji.
Powodem są ujęcia z dokumentu zza kulis, na których widzowie dopatrzyli się zakładek ChatGPT widocznych na ekranach laptopów. Oskarżenia dotyczą przede wszystkim pracy nad finałem piątego sezonu.
Kontrowersje wybuchły po premierze filmu Ostatnia przygoda: Jak powstało Stranger Things 5. Dokument trafił na platformę Netflix 12 stycznia. Pokazuje on kulisy powstawania ostatniego sezonu serialu. Wkrótce potem w mediach społecznościowych zaczęły krążyć zrzuty ekranu z niemal dwugodzinnego materiału. Według internautów widać na nich zarówno logo ChatGPT, jak i Reddita wśród otwartych kart przeglądarki podczas sesji pisarskich.
Widzowie nie są gotowi na AI w serialach?
Reakcja części widzów była natychmiastowa i bardzo emocjonalna. „Bracia Duffer mieli otwartą zakładkę z Redditem, pisząc zakończenie 5. sezonu Stranger Things” – napisał jeden z użytkowników platformy X, dołączając zrzut ekranu z dokumentu. Inny dodał: „Bracia Duffer dosłownie korzystali z ChatGPT i Reddita podczas pisania tego sezonu, szczególnie finału Stranger Things. Nic dziwnego, że to kompletne [g***o]”.
Zarzuty te trafiły na podatny grunt. Finał piątego sezonu już wcześniej wzbudzał niezadowolenie. Obecnie ma on 56 proc. pozytywnych ocen widzów w serwisie Rotten Tomatoes. Jest to najniższy wynik w historii serialu. Jednocześnie ocena krytyków wynosi 85 proc. Ten rozdźwięk tylko wzmocnił falę krytyki. Wielu fanów zaczęło porównywać zakończenie Stranger Things do powszechnie krytykowanego finału Gry o tron.
Dodatkowo dokument ujawnił problemy produkcyjne. Twórcy rozpoczęli zdjęcia bez ukończonego scenariusza finału. „Weszliśmy w produkcję bez gotowego scenariusza finału” – wyjaśnił w filmie Matt Duffer. „To było przerażające, bo chcieliśmy to zrobić dobrze. To był najważniejszy scenariusz sezonu”.
Niewystarczające dowody
Nie wszyscy jednak uznali te oskarżenia za przekonujące. Część widzów zwraca uwagę na jakość udostępnionych zrzutów ekranu. Ich zdaniem są one zbyt nieostre, aby jednoznacznie rozpoznać konkretne strony internetowe. „Jestem prawie pewien, że to Dokumenty Google, widać znak pierwszej litery twojego imienia w ikonie na pasku kart” – odparł jeden z użytkowników.
Inni wskazują na szczegóły graficzne. Zauważają, że niebieskie elementy widoczne w kartach nie pasują do standardowej ikony ChatGPT. Zazwyczaj jest ona przezroczysta i ma czarne lub białe kontury. To podważa tezę o jednoznacznym wykorzystaniu chatbota.
Pojawiły się także wątpliwości dotyczące czasu powstania nagrań. Niektórzy przypominają, że dokument mógł być kręcony przed powszechnym wdrożeniem ChatGPT. W tamtym okresie narzędzie nie było jeszcze tak zaawansowane. Według sceptyków trudno więc zakładać, że odegrało istotną rolę w pisaniu finału.
Ani bracia Duffer, ani platforma Netflix nie skomentowali bezpośrednio zarzutów ze strony fanów dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji.
Materiał powstał we współpracy z AI:






