W rozmowie z CNBC Amodei zwróciła uwagę, że termin AGI powstał wiele lat temu jako punkt odniesienia do momentu, w którym systemy sztucznej inteligencji dorównają ludziom pod względem kompetencji. Jak zaznaczyła, według części interpretacji granica ta została już przekroczona, przynajmniej w określonych zastosowaniach.

Jako przykład podała programowanie. Zwróciła uwagę, że model Claude potrafi dziś pisać kod na poziomie zbliżonym do umiejętności wielu programistów pracujących w Anthropic. Firma ta zatrudnia jednych z najlepszych inżynierów w branży.

Amodei zaznaczyła jednak, że Claude nadal ma istotne ograniczenia. System radzi sobie świetnie w konkretnych zadaniach, ale nie potrafi wykonywać wielu czynności, które dla ludzi są oczywiste. Jej zdaniem świadczy to o tym, że dotychczasowa definicja AGI może być po prostu przestarzała.

Cały wywiad można obejrzeć na stronie CNBC.

Wypowiedzi prezes Anthropic zbiegły się z publikacją wyników wewnętrznych badań firmy. Wynika z nich, że inżynierowie wykorzystują Claude w około 60 procentach swojej pracy. Przekłada się to na wzrost produktywności o 50 procent.

Skala poprawy jest znacznie większa niż rok wcześniej. Wówczas efekty były dwu- lub trzykrotnie mniejsze. W grudniu 2025 roku firma osiągnęła kolejny ważny wynik. Model Claude Opus 4.5 jako pierwszy przekroczył 80 procent dokładności w teście SWE-Bench Verified. Benchmark ten mierzy skuteczność AI w rzeczywistych zadaniach z zakresu inżynierii oprogramowania.

Amodei podkreśliła też strategię firmy. Anthropic stara się osiągać konkurencyjne wyniki przy mniejszych zasobach niż rywale. Zwróciła uwagę, że firma przez lata dysponowała znacznie mniejszą mocą obliczeniową i kapitałem niż konkurenci.

Dla porównania wskazała OpenAI. Spółka ta zainwestowała około 1,4 biliona dolarów w infrastrukturę. Mimo to, jak stwierdziła, Anthropic przez długi czas oferowało jedne z najbardziej zaawansowanych i wydajnych modeli na rynku.

Mimo dynamicznego rozwoju Amodei nie ukrywa ostrożności. Przyznała, że nie ma pewności, czy tempo postępu utrzyma się bez kolejnych przełomów. Zauważyła, że wzrost wykładniczy trwa tylko do momentu, w którym napotyka ograniczenia.

Podkreśliła też, że zespoły badawcze były zaskakiwane każdego roku. Spodziewano się spowolnienia, które jednak nie następowało. Jednocześnie rozróżniła rozwój technologii od jej wdrażania w gospodarce. Według niej adopcja ekonomiczna może przebiegać znacznie wolniej. Powodem są procedury zakupowe oraz trudności związane z zarządzaniem zmianą w organizacjach. Nawet sprawne systemy mogą długo czekać na realne wdrożenie.

Konsekwencje wykraczają poza spory definicyjne. Jeśli wąska forma AGI rzeczywiście pojawiła się w takich dziedzinach jak programowanie, zmienia się punkt ciężkości debaty. Kluczowe staje się pytanie o przygotowanie społeczeństwa na coraz bardziej zaawansowane systemy. Jak podkreśliła Amodei, prawdopodobne jest dalsze stopniowe usprawnianie tych technologii. Jej zdaniem warto już teraz zakładać scenariusz świata, w którym zaawansowana sztuczna inteligencja staje się codziennością.

Materiał powstał we współpracy z AI: