Anthropic zaprezentował nową wersję 2.1.0 jednego z najchętniej korzystanych asystentów programowania. To jedna z największych aktualizacji w historii Claude Code.
Asystent szybko zdobył popularność wśród deweloperów. Dlatego skala zmian ma tak duże znaczenie. Aktualizacja obejmuje dokładnie 1096 commitów. Jak przekazał Boris Cherny, szef zespołu Claude Code, nowa wersja zwiększa autonomię kodowania. Jednocześnie wprowadzono hooki cyklu życia agentów. Ponadto dodano dynamiczne przeładowywanie umiejętności. Dodatkowo pojawiła się funkcja teleportacji sesji.
Model Claude Code 2.1.0 przygotowany z myślą o złożonych projektach
Wersja 2.1.0 została skierowana do środowisk korporacyjnych. Dlatego skupia się na zaawansowanych przepływach pracy. Hooki agentów pozwalają wdrażać logikę PreToolUse, PostToolUse oraz Stop. Dzięki temu programiści zyskują większą kontrolę nad stanem systemu. Jednocześnie łatwiejszy staje się audyt działań. Przeładowywanie umiejętności w locie eliminuje przerwy w pracy. Nowe funkcje są dostępne natychmiast. W efekcie nie trzeba restartować sesji. Zmiany obejmują wskazane katalogi. Aktualizacja wprowadza również rozwidlony kontekst pod-agentów. Dzięki temu polecenia działają w izolowanych środowiskach. Z kolei ryzyko skutków ubocznych zostaje ograniczone. Ponadto dodano wieloznaczne uprawnienia narzędzi. Ułatwiają one zarządzanie dostępem.
Z kolei teleportacja sesji umożliwia płynne przełączanie środowisk. Programista może zmienić terminal lokalny na interfejs webowy. Funkcja działa pod adresem claude.ai/code.
Claude Code korzysta z modelu Claude Opus 4.5. Model uzyskał wynik 80,9 procent w teście SWE-bench Verified. Tym samym po raz pierwszy przekroczono barierę osiemdziesięciu procent. Benchmark sprawdza realne kompetencje inżynierii oprogramowania. Narzędzie działa w środowisku terminalowym. Jednocześnie może tworzyć wyspecjalizowane pod-agenty z oddzielnym kontekstem.
Mieszane reakcje środowiska programistów
Rozwój narzędzi AI do kodowania budzi skrajne emocje. Z jednej strony pojawia się entuzjazm. Z drugiej strony rosną obawy. Gergely Orosz z The Pragmatic Engineer odniósł się do zmian publicznie. Napisał, że akceptuje fakt pisania większości kodu przez AI. Chodzi o kod trafiający na produkcję. Jednocześnie dodał, że „czuję, jakby coś cennego zostało mi odebrane”.
Andrew Duca z Awaken Tax wyraził podobne odczucia. Co prawda określił Claude Code jako „niesamowite”. Jednak zaznaczył, że szybka komodytyzacja umiejętności programistycznych go przygnębia.
Inne stanowisko zaprezentował Erik Meijer, były lider inżynieryjny w Meta. Jego ocena była jednak znacznie bardziej entuzjastyczna. Stwierdził bowiem, że w kilka miesięcy Claude Code przesunął granice inżynierii oprogramowania. Według niego to więcej niż 75 lat badań akademickich.





